Obecnie na półkach sklepowych znaleźć możemy tysiące produktów spożywczych. Asortyment np. płatków śniadaniowych czy makaronów jest tak bogaty, że zajmuje całe rzędy sklepowych regałów. Ponadto przemysł spożywczy stosuje mnóstwo substancji dodatkowych polepszających walory estetyczne produktów, przedłużających ich trwałość lub niestety zwiększających wydajność produkcji. Często też obietnice producenta i chwytliwe hasła to zwykłe zabiegi marketingowe. Jak więc wybrać najlepszy produkt? Klucz do sukcesu to czytanie etykiet.

Co powinno znaleźć się na etykiecie:
– nazwa produktu spożywczego;
– wykaz składników – w kolejności malejącej w stosunku do masy, ( czyli na pierwszym miejscu składnik, którego jest najwięcej);
– substancje pomocnicze użyte w procesie produkcji i nadal obecne w produkcie.
– składniki alergenne (np. gluten);
– masa netto żywności
– data minimalnej trwałości lub termin przydatności do spożycia;
– informacja o specjalnych warunkach przechowywania;
– dane identyfikujące producenta

Obecnie podawanie danych o wartości odżywczej produktu jest dobrowolne.
Najczęściej podawana jest informacja podstawowa o:
– wartości energetycznej
– ilości białka
– ilości węglowodanów
– ilości tłuszczu
Wersja rozszerzona podaje także informację o ilości:
– cukrów prostych i dwucukrów („w tym cukry”);
– kwasów tłuszczowych nasyconych
– błonnika
– sodu

Informacje te są najważniejsza, jeśli chcemy wybrać produkt o najlepszym profilu odżywczym ( i np. porównać pod tym względem produkty różnych producentów) oraz śledzić ilość spożywanych przez nas kalorii i składników odżywczych.
Zwracajmy więc uwagę na:
– kaloryczność produktu, na 100g ale również na porcję – kaloryczność wynika z ilości tłuszczu, węglowodanów i białka w produkcie. Oczywiście dla osób dbających o linię im mniejsza kaloryczność tym lepiej;
– zawartość białka – im wyższa zawartość białka np. w wędlinie tym większa pewność, że do jej produkcji wykorzystano mięso wysokiej jakości;
– zawartość węglowodanów – zależy od ilości zbóż, warzyw i owoców w składzie, ale także od ilości dodanego cukru. Planując dietę wybierajmy te o niskiej zawartości cukrów prostych;
– zawartość tłuszczu i kwasów tłuszczowych nasyconych – zawartość tłuszczu na poziomie 82% w maśle świadczy o jego wysokiej jakości ale już duża zawartość tłuszczu np. w pasztecie to dużo tłuszczu i skór użytych do produkcji a niewiele mięsa. Uważajmy na kwasy tłuszczowe nasycone – spożywajmy nie więcej niż 20g/dzień – większa ilość sprzyja wystąpieniu choroby niedokrwiennej serca;
– zawartość błonnika – błonnik toswojego rodzaju szczotka czyszcząca nasze jelita. Obniża poposiłkowe stężenie glukozy we krwi i stężenie cholesterolu. Zalecane jego spożycie to ok. 25g/dzień;
– sód – spożycie soli w Polsce jest wyższe od maksymalnej wartości 6g/dzień. Dlatego należy zwracać uwagę na zawartość soli (sodu) w produktach spożywczych. Ilość soli w produkcie to sól(g) = ilość sodu(g) * 2,5. Nadmiar może przyczyniać się do rozwoju nadciśnienia tętniczego, udarów mózgu, osteoporozy, a także mieć związek z zapadalnością na nowotwór żołądka.

Jeśli chodzi o skład to im mniej przetworzony produkt, – czyli im krótsza lista składników tym lepiej. Często substancje dodatkowe takie jak konserwanty, barwniki, aromaty, zagęszczacze są w produktach, w których byśmy się tych substancji nie spodziewali. A dodatek morza cukru czy tłuszczy trans nikomu nie wyjdzie na zdrowie.

Etykiety produktów spożywczych – warto czytać!